TWOJA SZKOŁA BIBLIJNA

Dla zainteresowanych Pismem Świętym

Słowo na niedzielę

Niedziela Chrztu Pańskiego - 11 stycznia

Czytania: Iz 42, 1-4. 6-7; Dz 10, 34-38; 

Izajasz w natchnionym tekście, przywołanym przez Kościół w Niedzielę Chrztu Pańskiego, zapowiada narodzenie wyjątkowego człowieka. Będzie on tak przeżywał swoje istnienie, interpretując proroczą wizję o nim, jakby nie istniało dla niego Dobro własne, ale wyłącznie Dobro innych. W tej logice, logice Dobra, można lepiej zrozumieć Izajaszową charakterystykę tego wyjątkowego człowieka: narodzi się Sługa Boga i jednocześnie Sługa Dobra ludzi, i to wszystkich narodów. 

Wyróżnić miałoby go ujawnienie i utrwalenie Prawa. Bardzo zaskakującym może zdawać się to, że w tym bardzo krótkim, bo siedmiozdaniowym tekście Izajaszowym, aż w trzech występuje to słowo: Prawo. Ze względu na wielokrotne Jego przywoływanie, zapewne, Prawo miałoby mieć wyjątkowe znaczenie w proroczej zapowiedzi narodzin tego jedynego i wyjątkowego człowieka. Proroctwo brzmi i w tym sensie wyjątkowo o tym człowieku, że jest ono, jak dobra nowina dla każdego człowieka, nie tylko spośród Ludu Wybranego. Do każdego z ludzi, bowiem, odnosi się zapowiedź zbawienia, co w kontekście hebrajskiego imienia autora tekstu: Jeszajahu, Yesha'yahu, oznaczającego „Jahwe Jest zbawieniem”, nawet zdaje się zyskiwać na wiarygodności. 

Jednak, tekst ten nie tylko zastanawia nadzwyczajnym wyróżnieniem przez Izajasza słowa: Prawo. Bo, również i ten biblijny fakt zadziwia, iż nieprzeciętny człowiek, który ma się narodzić, przecież, nie będzie pierwszym, tak silnie związanym z ujawnianiem i ogłaszaniem ludziom Prawa Boga Jedynego. Dlatego, zastanawia głos Izajasza w tej sprawie, bowiem i dla niego, z całą pewnością, oczywistym była rola Mojżesza w Epifanii Synajskiej, której częścią było objawienie Prawa. Wprost narzuca się człowiekowi wiary pytanie, czyżby Prawo, objawione na Świętej Górze Synaj, miałoby być innym, niż to, które miałby dopiero przynieść i utrwalić zapowiadany przez Izajasza, wyjątkowy człowiek? Tego zadziwienia dziś, może nie usuwać nawet to, że pamiętając historię życia Mojżesza, jakże wydaje się ona podobna, nie tylko istotowo, do historii Jezusa, proroczo zapowiadanego przez Izajasza, mimo, że rozpoczęła się ona około siedem wieków później? 

Bo, jakże fakty z początków ich życia są podobne. Nowonarodzony Mojżesz został cudem uratowany od śmierci z bezwzględnego rozkazu, wtedy egipskiego faraona, człowieka opętanego żądzą władzy, który chroniąc ją dla siebie, wydał wyrok śmierci na wszystkich żydowskich chłopców w tamtych dniach. Nakazał on położnym odbierać życie nowonarodzonym, a choćby, jak można zakładać, topiąc niemowlęta w Nilu. Podobnie, datując to zgodnie z tradycją na kilkanaście wieków później, zrobił to, panujący za dni Jezusa w Galilei, Herod Antypas. On wydał wyrok na wszystkich chłopców żydowskich w Nazaret, topiąc ich dziecięce istnienia w ich własnej krwi i łzach ich matek, a wszystko po to, by nie dopuścić do utraty swojej władzy na rzecz zapowiadanego przez proroków Mesjasza, nowego króla Izraela. I to dziecko, Jezus, podobnie do Mojżesza, w Egipcie znalazło miejsce do zachowania życia, i stamtąd obaj, choć w różnym czasie i okolicznościach, podążali do ziemi obiecanej. 

Dwie osoby i Jedno Prawo  

Mojżesz, ta wielka postać starotestamentowej historii Izraela i patriarcha Ludu Wybranego, jest częścią Epifanii Synajskiej, uczestnikiem kardynalnie ważnych w całej historii zbawienia faktów: Objawienia się Boga i Stwórcy na Synaju całemu Ludowi i objawienia przez Boga Swojego Prawa, od tamtych dni nazywanego Prawem Bożym, Dekalogiem, ale i przez kolejne pokolenia Izraela nazywanego Prawem Mojżeszowym. To ostatnie określenie znajduje swoje uzasadnienie w starotestamentowym tekście Księgi Powtórzonego Prawa, który tak relacjonuje objawienie Prawa na Synaju z udziałem Mojżesza: „I napisał Mojżesz to Prawo, dał je kapłanom, synom Lewiego, noszącym Arkę Przymierza Pańskiego i wszystkim starszym Izraela. I rozkazał im Mojżesz: «Po upływie siedmiu lat w roku darowania długów, w czasie Święta Namiotów, gdy cały Izrael się zgromadzi, by oglądać oblicze Pana, Boga twego, na miejscu, które On sobie obierze, będziesz czytał to Prawo do uszu całego Izraela. Zbierz cały naród: mężczyzn, kobiety i dzieci, i cudzoziemców, którzy są w twoich murach, aby słuchając uczyli się bać Pana, Boga waszego, i przestrzegać pilnie wszystkich słów tego Prawa. Ich synowie, którzy Go jeszcze nie znają, będą słuchać i uczyć się bać Pana, Boga waszego, po wszystkie dni, jak długo żyć będzie w kraju, na przejęcie którego przechodzicie Jordan (Pwt 31, 9-13)”. Przywołany tekst dowodzi, że jest jeszcze i takie podobieństwo pomiędzy Mojżeszem i człowiekiem, zapowiadanym przez proroka Izajasza: Prawo Boże ma łączyć lub raczej, nawet, już łączy wszystkich ludzi, i to bez względu na naród, z którego człowiek pochodzi i do jakiego należałby. Możesz mówił z natchnienia Bożego, że Prawo winno być głoszone nie tylko wszystkim spośród Izraela, ale także cudzoziemcom.  A to, zbieżne jest z zapowiedzią Izajasza o tym, że ten, którym ma przyjść: „… przyniesie narodom Prawo”.

Obaj: i Mojżesz i ten, Który miał dopiero się narodzić, są do siebie podobni. Ich podobieństwo wydaje się najtrwalszym z możliwych, bo upodabnia ich do siebie Prawo. A Ono Jest duchowe i nie podlega czasowi czy przemijaniu, bo o Jego żywotności decyduje Bóg i Jego Boska natura. 

Mojżesz i Jezus, choć podobni i połączeni Prawem i z Nim więzami duchowymi, bo osobistą relacją z Bogiem żywym, z Którym oni prowadzą żywy dialog, to nie są oni, jednocześnie, tacy sami. Izajasz podaje z wielowiekowym wyprzedzeniem różnice. Pierwsza jest w tym określeniu: „Nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze. Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi ledwo tlejącego się knotka”. Relacja wszystkich Ewangelistów dobrze dokumentuje trafność tego proroctwa w odniesieniu do Jezusa. I, zdanie to dobrze oddaje odmienność postawy Jezusa i Mojżesza. Księga Wyjścia, nie pozostawia w tej sprawie wątpliwości, już choćby tylko przywołując opowiadanie o Mojżeszu, wzywającym do krwawego ukarania tych spośród swojego ludu, a była ich wielka liczba, którzy oddali pokłon nie Bogu Jedynemu, objawiającemu się na Synaju, ale złotemu cielcowi, wykonanemu przez siebie. 

To, co różni postaci Mojżesza i Jezusa, mimo tajemniczej relacji i podobieństwa, co do ich roli w objawieniu Bożego Prawa, wyraża również i ten cytat z proroczego tekstu Izajasza: „… ustanowiłem Cię przymierzem dla ludzi, światłością dla narodów, abyś otworzył oczy niewidomym, ażebyś z zamknięcia wypuścił jeńców, z więzienia tych, co mieszkają w ciemności”. Prawo, które stało się światłością dla narodu Izraela, przez Boga wybranego, stało się jednocześnie biblijnym wyrokiem dla istnienia tych ludów, które zajmowały ziemię, przez Boga obiecaną przed wiekami patriarchom Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. A, po wyjściu z Mojżeszem z Egiptu było wiele ludów, które miały być podbite, albo wyniszczone przez biblijny Izrael, by uwolnić dla siebie ziemię Kanaan jako krainę im przeznaczoną, mlekiem i miodem płynącą. Ten tragiczny los, miał dotknąć Kananejczyków, Hetytów, Amorytów, Peryzytów, Jebuzytów oraz Amalekitów, jak relacjonuje to Księga Wyjścia, czy Księga Liczb. Bóg, jeśli dobrze interpretować treść wiary starotestamentowego Izraela, miał błogosławić Ludowi Wybranemu i tym spośród Niego, kto będzie wypełniał Jego Prawo i poświadczy swoją przynależność do Izraela obrzezaniem. 

Jezus zaś, w ewangelicznej historii Jego spotkania z rzymskim setnikiem, daje do zrozumienia współwyznawcom Boga Jedynego, iż przynależność formalna do ludu Izraela, a zatem ta w logice więzów krwi czy przejścia ceremonii obrzezania, nie jest żadną gwarancją Bożego błogosławieństwa. Bo, jest ono związane nie inaczej, jak z postawą duchową człowieka, i to bez względu na narodowość. I czyni to Jezus jawnym w Swoim nauczaniu tymi słowami: „Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz - w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów». Do setnika zaś Jezus rzekł: «Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś (Mt 8, 11-13)”. Jezus w ten sposób ujawnia, i daje na to cudowny dowód w postaci uzdrowienia sługi setnika, że nie może rozdzielać Prawa w duchu swoim człowiek od jego osobistej relacji z Bogiem i z Jego Dobrem, Które całe spełniało się w Nim, w Jezusie. A tą relacją, osobistą, jest wiara człowieka. Ona, żywa relacja z Bogiem jest nie tylko otwarciem się człowieka na Dobro, Które Jest duchowe i osobowe, Jest udzielające się człowiekowi. To wiara weryfikowała i uwiarygadniała zaangażowanie celnika przed Obliczem Jezusa w zyskanie Dobra dla swojego, umierającego służącego. 

Jezus, zapowiadany przez Izajasza nadzwyczajny człowiek, Który miał przynieść i utrwalić Prawo, dawał niejednokrotnie w Swoim nauczaniu do zrozumienia, że Prawo Mojżeszowe i za Jego dni zachowuje aktualność. Potwierdzał, że Prawo, nazywane Mojżeszowym, ma nadal kardynalną istotność dla życia człowieka i jego relacji z Bogiem, kiedy mówił tak: Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. Zaprawdę. bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim (Mt 5, 17-19)”. Tak potwierdza Jezus, że Prawo Mojżesza i Jego Prawo, Które On wypełnia Jest to samo i tylko jedno: Boże, choć ma już inną postać, bo Ośmiu Błogosławieństw. 

Prawo to samo, ale inne Jego nauczanie i wypełnianie różne

Podobieństwo i Jezusa i Mojżesza, kryjące się w ich życiowej misji, polegającej na ujawnieniu Prawa Bożego i Jego nauczania wydaje się, że jest wielkie. Jednak, prorok Izajasz nie przypomina postaci patriarchy Mojżesza, ale w jego natchnionym tekście, przywoływanym przez Kościół tej Niedzieli, wyróżnia jednego z nich. I nie jest to Mojżesz, a zapowiadany, wyjątkowy człowiek. Czyni to zdecydowanym podkreśleniem, że: „On rzeczywiście przyniesie Prawo”. Co, w proroczym uniesieniu, uznaje Izajasz czy może co uznałby za, na swój sposób, nierzeczywiste w przynoszeniu Prawa z udziałem Mojżesza w relacji do tego, jak miałby uczynić i jak uczynił to Jezus? 

Pierwsze wskazanie, odnośnie tej rzeczywistości, w jakiej znaleźć się winien przynoszący Prawo, Jego nauczanie i wypełnianie, daje prorok Izajasz, mówiąc o tym, niezwykłym człowieku tak: „Sprawiłem, że duch mój na Nim spoczął”. Pamiętając chwalebną historię Mojżesza, oczywistym jest, że Duch Boga Jedynego, że On Sam i na sposób duchowy i z Jego Mocą, towarzyszył Mojżeszowi i całemu ludowi Izraela do Ziemi Obiecanej. Ale też, brak jest takiego samego stwierdzenia o Duchu Boga Jedynego, Który byłby spoczął na Mojżeszu. A to znaczy, że Duch Boży nie tyle towarzyszył Jezusowi, ale był obecny w Jezusie i Jezus był nieustannie Duchem Boga napełniony. To zaś oznacza, że zapowiadany przez Izajasza człowiek, nie tylko objawić miał treść Prawa, nie tylko miał Je przynieść, ale miał też pokazać Jego ducha. A to oznacza też wypełnienia przez Jezusa Prawa pełne Ducha albo z całą pełnią Ducha Samego Boga i Stwórcy. A zatem, w konsekwencji, zapowiadany przez Izajasza człowiek miał ukazać i nauczyć ludzi ze wszystkich narodów Ducha tego Prawa, Którego źródłem Jest Bóg. Bo, będzie On wypełniał Prawo tak, że będzie się podobał Bogu, jak to podkreślał o Nim, w natchnieniu, prorok Izajasz. Zapowiadany prze proroka człowiek, będzie przeżywał Prawo tak, jak byłby to uczynił sam Bóg i Stwórca i tak samo będzie Go nauczał innych, jak je wypełniać.

Na czym polega różnica, zatem, między Mojżeszem i Jezusem w nauczaniu Prawa? Dobrze to ujawnia nauczanie Prawa w odniesieniu do, choćby, instytucji małżeństwa. Tekst Księgi Powtórzonego Prawa, jednej z tak zwanych Ksiąg Mojżeszowych, bo przypisywanej przez tradycję Mojżeszowi, mówi o trwałości węzła małżeńskiego tak: „Jeśli mężczyzna poślubi kobietę i zostanie jej mężem, lecz nie będzie jej darzył życzliwością, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy go jej, potem odeśle ją od siebie (Pwt 24, 1)”. Tak rozumiane podejście do instytucji małżeństwa i jego trwałości było nauczane wiernie, lub trzeba by powiedzieć raczej: restrykcyjnie, przez uczonych w Piśmie i takie jego wypełnianie było przez nich bardzo skrupulatnie pilnowane i od innych wymagane. Tak rozumiana wierność Prawu, była pozornym uzasadnieniem dla faryzeuszów, by wystawiać na próbę Jezusa, zapowiadanego przez Izajasza zgodnie z naszą wiarą w Jezusa, a wtedy już zyskującego sobie wielu zwolenników wśród Żydów, oskarżając Go o niewierność Prawu. Zapytali oni Jezusa tak: „Czy wolno oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu?» On odpowiedział: «Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę?I rzekł: Dlatego opuści człowiek ojca i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, niech człowiek nie rozdziela». Odparli Mu: «Czemu więc Mojżesz polecił dać jej list rozwodowy i odprawić ją?»Odpowiedział im: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych pozwolił wam Mojżesz oddalać wasze żony; lecz od początku tak nie było. A powiadam wam: Kto oddala swoją żonę - chyba w wypadku nierządu - a bierze inną, popełnia cudzołóstwo. I kto oddaloną bierze za żonę, popełnia cudzołóstwo (Mt 19, 4-9)”. Ten tekst ujawnia prawdę nie tylko o faryzeuszach, ale o Mojżeszu: znał on serce Izraelity za jego dni i wiedział, że nie jest on gotów, a może jeszcze nie jest on w stanie lub nie ma wystarczającej dobrej woli do tego, by wejść w Dobro Boga całym swoim duchem. Ze względu na zatwardziałość serca, zaprezentował ludziom Prawo Boga Jedynego albo zinterpretował Je dla nich tak, by każdy spośród Izraela mógł zrobić krok w stronę Dobra Boga, nauczyć się Dobra, a nie odrzucić Je. A wszystko po to, by jeśli nie od razu, to nieco później, ale by każdy na tej drodze, mógł rozsmakować się w Dobru. I tak, by każdy w Izraelu mógł postępować w łasce u Boga i u ludzi, aż do wypełnienia odwiecznego planu Stwórcy dla każdego człowieka, by każdy spełnił się w podobieństwie i na obraz Boga. Na przeszkodzie tego mogła stanąć zatwardziałość serca. A co to jest zatwardziałość serca, Mojżesz pamiętał znakomicie z jego relacji z faraonem, którego postawa duchowa, będąca zaprzeczeniem nie tylko jego Dobra własnego, ale Dobra całego ludu egipskiego, sprowadziła na niego wiele plag i ostatecznie śmierć. 

To różne podejście do wypełniania Prawa przez Mojżesza i Lud Wybrany za jego dni, oraz Jezusa i Jego wybranych, Jego nowe królestwo, obejmujące wszystkie narody, polegające na postawie duchowej, na osobistej, duchowej serdeczności w traktowaniu Prawa jako całego Dobra własnego przez człowieka wiary, to jednocześnie wyjaśnienie tego, na czym polegał chrzest Janowy i chrzest Duchem, udzielanym przez Jezusa i w Jego Imię i na czym polegała różnica między nimi: Janem i chrztem wodą oraz Jezusem i chrztem Duchem. 

Niedzielna Ewangelia weryfikuje pozytywnie proroctwo Izajaszowe o tym nadzwyczajnym człowieku, Który miał nadejść i przywołuje fakt spoczęcia Ducha Boga Jedynego na Jezusie. A Jezus, wypełniał Prawo Boże co do joty, a to znaczy, że spełnił się na obraz i podobieństwo Boże, całym Dobrem, Którym Bóg Jest. Bóg i Stwórca, gdyby miał naturę ludzką, w części cielesną i przeżywałby Swoje Istnienie na sposób duchowy, jak to jest z człowiekiem, to tak właśnie by Je przeżywał, jak uczynił to Jezus: nieodwołalnie Dobrem, Którym Jest. Tak Jezus nie tylko objawił Prawo, ale utrwalił Prawo, na sposób duchowy. Na Jego obraz i podobieństwo każdy, kto ma wiarę, jak setnik rzymski, może poprosić z wiarą Jezusa o Ducha i wziąć Ducha Jezusa, i tak przeżywać swoje istnienie w ciele, łącząc Prawo, Które przeżywa w swojej codzienności, z Dobrem, Którym Bóg Jest, Jedyne źródło Prawa, które Jest duchowe i wieczne. 

I tym, i tak się różni Prawo Boże, objawione z udziałem Jezusa od Prawa Bożego, objawionego przez Mojżesza: nie treścią, choć brzmią odmiennie, ale Jego wypełnianiem. I dlatego, nie ma w Bożej perspektywie różnicy pomiędzy Dekalogiem, a Ośmioma Błogosławieństwami. Łączy Je i wypełnia Dobro Boga, Którym udziela się On człowiekowi wiary. Ta różnica jest w doświadczeniu Boga Jedynego i Ojca przez Jezusa i Mojżesza i w tym jest istota różnicy w ich doświadczeniu Dobra: Jezus zmartwychwstał z powodu Ducha, Który spoczął na Nim. Tym samym Duchem się udziela tym, którzy chcą Go wziąć do siebie.

Andrzej Roter

Zobacz

 

Słówko na dziś

j. grecki
Ἰωσήφ Józef (iosef)

j. hebrajski
dx'a, jeden (echad)

 

Artykuły

» więcej artykułów

Szkoła Biblijna Archidiecezji Gdańskiej

Zajęcia we wtorki:
Gdańskie Archidiecezjalne Kolegium Teologiczne (aula)
ul. Armii Krajowej 46
81-365 Gdynia

Zajęcia w środy:
Aula Jana Pawła II w Gdańsku-Oliwie
ul. Biskupa Nowickiego 2
80-330 Gdańsk

Telefon

+48 507 923 209

E-mail

szkolabiblijnagda@gmail.com

Numer konta:

BNP PARIBAS
37 1600 1462 1898 9624 3000 0004

W tytule przelewu prosimy podać:
Darowizna na cele statutowe - Szkoła Biblijna
Koszt: 120 zł / semestr

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
59 0.073970079421997