TWOJA SZKOŁA BIBLIJNA

Dla zainteresowanych Pismem Świętym

Słowo na niedzielę

27. Niedziela Zwykła - 4 października

Czytania: Iz 5, 1-7; Flp 4, 6-9; Mt 21, 33-43

Ewangelie z Niedzieli, bieżącej i poprzedzającej obecną, to jeden obraz, choć namalowany na dwóch, połączonych ze sobą skrzydłach. Nosi on w sobie spójność nie tylko ideą winnicy, jej Pana i synów, którzy winni być najbardziej zainteresowani, tuż po ich Ojcu, by rodziła dobre zbiory owoców. Mają one spójność przede wszystkim z Dekalogiem, przecież składającym się, również, z dwóch tablic. Zgodnie z tradycją, na pierwszej, Mojżesz spisał treść zasad, zapewniających jego dobre relacje z Bogiem, a na drugiej, dobre jego relacje z drugim człowiekiem. Nie o materiał, nie tylko o treść tablic idzie. Oba są połączone istotowo wezwaniem do ich wypełniania. Są one istotowo połączone – a to znaczy, że nie da się spełniać zasad z jednej tablicy, pomijając albo i zaprzeczając zasadom z drugiej tablicy. 

Obie tablice, istotowo łączy Dobro, Którym Bóg Jest. Bóg Jest Dobrem, duchowym i osobowym: Jest Który Jest udzielający się Sobą. A człowiek, jest na Jego obraz i podobieństwo. 

Nie lekceważ, proszę

W obu przywołanych wyżej przypadkach: i Dekalogu i dwóch przypowieści Jezusa, wartość zasad, które one obrazują, nie jest teoretycznym konstruktem. Ich wartość nie jest wirtualnym bytem. Nie wystarczy nabyć wiedzę o nich, by to, co stanowi ich istotę, stało się własnością człowieka, którą byłby już mógł zarządzać według własnego uznania. Tak zrobili Izraelici, budując sobie obraz Boga w postaci cielca złotego. Niby cenny, ale przecież nieosobowy, nie będący Dobrem i nie tyle duchowy, co materialny. 

Tamto zdarzeniem, wydawało się już po związaniu się człowieka z Bogiem, wywołało wielką tragedię, bo bratobójczą walkę. Człowiek, który na Synaju już opowiedział się za Dekalogiem, wprost niezwłocznie po deklaracji formalnej, sam wybierał to, czym ma być relacja z Bogiem i Kim ma być Bóg dla niego. Nabył wiedzę o Dekalogu wprost od Boga, nabył wiedzę o tym, co Bogu miłe, jak Bóg udzielać się ma Dobrem przy współdziałaniu człowieka i …?

Taka wiedza, jeśli nie wynika z praktykowania Dekalogu, nie daje nikomu tajemnej mocy, nieśmiertelnej i wszechmogącej. Jest początkiem chaosu, a różne sytuacje będą się odmienne jedynie ciężarem skutków i zasięgiem. Taka wiedza, teoretyczna, nie daje też prawa do władzy nad innymi, choć może być do zbudowania władzy brutalnie wykorzystana. Prawem do władzy i jej źródłem w perspektywie wiary, Jest tylko Dobro, bo Dobrem Jest tylko Bóg, Który Dobrem może się człowiekowi udzielić, albo wprost, Dobra nie odmawia człowiekowi. Ta władza polega tylko i wyłącznie zaś na tym, że ten, kto ma Dobro w swoim duchu, bo Je przyjął z pokorą, może przyprowadzić Dobro do wykonywanego przez siebie obowiązku i do innego człowieka. I, Dobrem, nabyć może sprawę i człowieka dla Dobra, czasem albo i często znosząc zło od tej osoby, biorąc zło na swoje barki, głowę.  Ten ból, wtedy, może zrównoważyć, duchowo, jedynie odczucie Dobra Boga. 

Bóg, zawsze, w bezpośredniej bliskości, także przez człowieka

Bóg, trzeba sobie to mocno uświadomić i przyjąć w głębi serca, nie jest teoretycznym konstruktem, ale żywym i osobowym Dobrem. Może być tak traktowany tak długo, jak długo człowiek nie podejmie decyzji w swoim sercu i duchu, by Dobro Boga, duchowe i osobowe, przyjąć za Pana swojej prywatnej, osobistej winnicy. To jest fundamentalny przedmiot wiary. Przyjmując to, każe on wierzącym z całą pokorą uznawać równość wszystkich wierzących między sobą. Wszyscy są równi wobec Boga, Który Jest jedynym Dobrem. I nie ma usprawiedliwienia w tym, że kto inny nie wyznaje tego samego przedmiotu wiary, by tak uzasadniać zło, skierowane w stronę tamtego. 

Jedynym, udzielającym się Dobrem i jedynym źródłem Dobra, Jest Bóg. Bóg, nie potrzebuje do tego, by się udzielić Sobą, żadnego pośrednika. Dowód tego dała starodawna postać Henocha. Dowód dały też starotestamentowe postaci proroków, którym się Bóg udzieli bez pośredników. Oni stali się pośrednikami pomiędzy Bogiem i człowiekiem. Bo, Bóg potrzebuje pomocników w człowieku i dla ludzi. Potrzebuje go, dla obrazowania jego codziennym przeżywaniem istnienia, Kim On Jest, by tak, Dobra każdy człowiek mógł doświadczyć – bo będzie widział je w drugim człowieku, podobnym do siebie. To stąd, tak żywym jest pamięć o Jezusie, Który przeszedł przez życie dobrze czyniąc.

Pomocnik jest do tego, by przez jego spełnianie się prawdziwym Dobrem i on sam mógł się stać na obraz i podobieństwo Boga. I nie ma do tego innej drogi, by człowiek, by ktokolwiek z ludzi, doświadczyć mógł pełni Dobra. W ten sposób, człowiek staje się wyróżniony Dobrem, Którym Bóg Jest i tak staje się podobny i na obraz Boga, a zatem, jak syn Boga. To o nich, mówią Ewangelie z bieżącej i minionej Niedzieli. To do tego odnosi się cała Liturgia Słowa obu Niedziel. Bóg, przez proroków Ezechiela i Izajasza, przez Pawła Apostoła, człowieka Starego i Nowego Testamentu jednocześnie i przez Jezusa, człowieka żyjącego Dobrem i dlatego wiarygodnie nauczającego o Dobru, jasno deklaruje nie tylko Kim On Jest. Bóg mówi, kim człowiek winien się stawać i kim być nie może bez szkody, wiecznej, dla jego relacji z Bogiem. 

Nie tylko zadaj pytanie, ale szukaj odpowiedzi: Kim Bóg Jest, dla ciebie

A Kim Jest Bóg, to jedynie poświadcza Dobro, Którym Bóg się już udzielił, Którym się udziela i Którym udzielał się będzie, czyniąc to dla Dobra człowieka. W tym ukrywa się idea winnicy Bożej z obu przypowieści Jezusa. Winnica, to Dobro, z Którego człowiek może brać, ale kiedy weźmie, musi się Nim udzielać, bo taka Jest natura Dobra. I, postępując już dobrze, bo czyniąc to z udziałem Dobra, Którym Bóg Jest, robi to, co i Bóg byłby uczynił. 

A człowiek czyni to samo, by mógł się stać na obraz i podobieństwo Boga. Bo, istotą zarówno Dekalogu i obu przypowieści Jezusa, Jest Dobro. A, Ono Jest duchowe i osobowe. A jako osobowe, Jest żywe i dla żywych. Jest działające, Jest udzielające się. Jest spełniające się istotowo, co znaczy również i to, że staje się to samo Dobro w każdej istocie duchowej i jej postępowaniu, które jest zgodne z Duchem Dobra. 

To co jest materialnym światem człowieka i co jest przecież częścią jego natury (istnienie człowieka w ciele), może być spójne z Dobrem, Które Jest duchowe i osobowe. Ale, jedynie wtedy, gdy człowiek postępuje dobrze, czyli na obraz i podobieństwo Boga. 

Dobrze, to znaczy uwzględniając samym postępowaniem swoim to, Kim Bóg Jest. Bo, człowiek jest na Jego obraz i podobieństwo.  Tu, jeszcze raz koniecznym jest to podkreślenie: chodzi o dobre postępowanie człowieka, chodzi o jego działanie zgodnie z Dobrem, Którym Bóg Jest.  To o tym mówią przypowieści Jezusa o winnicy i synów, którzy odpowiadają pozytywnie lub nie na wezwanie. Tu, już nie przez tablice Dekalogu, ale czyni to Człowiek spełniony Dobrem w przeżywanym przez Niego Istnieniu w ciele. To bowiem jest spełnianie się Dobrem i to bowiem, wyłącznie, jest dobrym postępowaniem. Tak, każdy człowiek staje się na Jego obraz i podobieństwo lub staje się zaprzeczeniem Dobra w mniejszej lub większej sprawie. 

Dobro, Którym Bóg Jest, Jest takie Samo w relacji do wszystkich i każdy może wziąć całe Dobro i całego Dobra doświadczyć, gdy i każdy człowiek będzie postępował dobrze. Wtedy daje swoje istnienie w ciele Dobru, choć i może istnieniem swoim Dobru zaprzeczać. Ale też, to Samo Dobro Jest ekranem, na którym wyświetla się prawda o postępowaniu człowieka, także w ludzkim sumieniu. 

Spoiwo obu tablic – i Dekalogu, i dwóch przypowieści Jezusa o winnicy Jest duchowe, bo Jest nim Dobro. I, nie wystarczy mieć władzę, czy to cywilną czy religijną, by człowiek władzy cywilnej lub religijnej miał zostać wyłączonym z oceny jego własnego postępowania. Nawet, jeśli stanie się tak w wymiarze cywilnym, nie stanie się tak w wymiarze wiecznym i przed Bożym Obliczem. Bo, Dobrem Jest Bóg, Istota duchowa i osobowa, poza Którym nie ma Dobra, nie ma zatem prawdziwej, wartościowej władzy poza Dobrem i poza Bogiem. Prawdziwa władza, bo jest wartościowa i niosąca wartość, jest z Dobra, przynosi Dobro i chroni Dobro wszystkich i dla wszystkich. To wszystko, wprost zachęca i każe zapytać w duchu samego siebie: Kim Jest Bóg, dla mnie. 

Jezus, przywraca Świątynię Bogu i Jego Dobru, dla wszystkich

Obie przypowieści ewangeliczne z Liturgii Słowa, tej i poprzedniej Niedzieli, są o winnicy, którą Jest Boży lud. Winnica, w perspektywie biblijnej, jest obrazem człowieka i całej wspólnoty, nie tyle nawet i nie wyłącznie religijnej, ale wprost ludzkiej. Bo każdy człowiek jest tak samo Bogu i Stwórcy bliski. Na jakiej podstawie takie, twarde stwierdzenia? Na podstawie tego, co jest poza kadrem obu przypowieści Jezusa, Który triumfalnie jako wielki prorok Boga Jedynego, potomek Dawidowy, na osiołku wjechał w dzień Święta Namiotów do Jerozolimy. 

Dobrze to odczytał tłum, bo jest to przedmiot proroctwa Zachariasza. Było to nawiązanie do słów proroka, który tak to opisał: „Raduj się wielce, Córo Syjonu, krzycz z radości, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, sprawiedliwy i zwycięski. Pokorny – jedzie na osiołku, na oślątku, źrebięciu oślicy” (Za 9,9). Co warte podkreślenia, to w starożytnym świecie, królowie i zdobywcy ruszają na wojnę konno, triumfalnie też konno powracają do swojego królestwa, do swojego miasta i siedziby królewskiej. Jezus, wybrał źrebię osła zamiast rumaka. Tak dał do zrozumienia, że Jego królestwo nie opiera się na władzy, wspartej militarnie czy realizującej się przemocą. To królestwo pokory, służby i pokoju – a jedynym gwarantem wejścia w życie pokoju Jest Dobro. Bo, te wartości gwarantuje jedynie Dobro, Które musi być rzeczywistym doświadczeniem człowieka, a w szczególności króla, a za nim jego synów. Do tego miało prowadzić Izraela i wszystkich spośród Ludu wierne wypełnianie Dekalogu, objawionego setki lat wcześniej na Synaju Mojżeszowi. Pierwszym, wiernym, cierpiącym dla Dobra, Które rozpoznaje jako głos Boga: Ojca i Króla musi być królewski syn – bo on jest twarzą Ojca i Króla, jest Jego żywym argumentem na rzecz dobrego postępowania wszystkich spośród ludu. Za dni Jezusa, wkraczającego jako nowy, ale i prawdziwy przedstawiciel Króla i Boga, bo był dobrym, za synów podawali się kapłani i starsi ludu i wymagali od innych takiego ich traktowania. Oszukańcza, fałszywa, zatwardziała postawa kapłanów i starszych ludu, uczonych w Piśmie, była powodem, dla którego Jezus opowiedział  

Ewangelia ujawnia, że Jezus jechał na źrebięciu, „na którym jeszcze nikt nie siedział”. To podkreślało sakralny ryt tego wydarzenia, bowiem w tradycji Izraela, zwierzęta przeznaczone do celów sakralnych nie mogły być wcześniej używane do celów świeckich, jak choćby do zwykłych prac polowych. To, co wtedy uczynił, miało zatem również sakralne, duchowe znaczenie. 

Odczytanie dawnego proroctwa o Mesjaszu, dobrze obrazuje relacja Ewangelisty Mateusza w postaci reakcji tłumu na przywołane fakty: „A ogromny tłum słał swe płaszcze na drodze, inni obcinali gałązki z drzew i ścielili na drodze. A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno: Hosanna Synowi Dawida! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie! Hosanna na wysokościach!” (Mt 21, 8-9) Jezus, jadąc na osiołku od strony Góry Oliwnej i Betfage, przez Bramę Wschodnią wkroczył bezpośrednio na Wzgórze Świątynne. Wysławiany przez tłumy, Jezus wchodzi do Świątyni Jerozolimskiej. Zatrzymuje się na Dziedzińcu Pogan i wypędza stąd handlarzy i kupców. To jedyne miejsce, gdzie według ówczesnej tradycji człowiek, który nie był Izraelitą, mógł spotkać się z Bogiem Jedynym, mógł wobec Boga modlić się o Jego błogosławieństwo. To miejsce, jakim było wtedy, tak zostało zmienione w stosunku do tradycji Namiotu Spotkania za dni Mojżesza, Jozuego i Dawida przez władzę ówczesnych kapłanów, że zaprzeczało Dobru Boga. Bo, Dobro Jest tożsame dla wszystkich ludzi, którzy wchodzili do winnicy Pana w sensie duchowym. Dla nich, nie może być podziału na lepszych i gorszych – jak w przypowieści Jezusa o robotnikach, w różnym czasie podejmujących się pracy w winnicy Pana. Nikomu nie można uniemożliwiać spotkania z Bogiem Jedynym, przychodzić do Niego, odgradzać go od Boga własnym rozumieniem tego, co dobre, i to nie dla wszystkich, tylko dla tych, którzy mieli władzę nad murami świątynnymi. 

Poza kadrem dwóch przypowieści Jezusa

To święte miejsce, należące wyłącznie do Boga, rodzina arcykapłana Annasza i Kajfasza zmieniła w swoją, prywatną własność, współdzieląc zarabianie pieniędzy ze środowiskiem głównie saduceuszy, spośród których wywodzili się najwyżsi kapłani w tamtych dniach. A Jezus, właśnie wkraczający triumfalnie do Świątyni i już zasadnie obwołany Synem Dawidowym, Mesjaszem, przychodzącym od Boga, by wypełnić zawołanie ludu: Hosanna, przypominał im, że Dobra Boga nie można zawłaszczać. Swoim zachowaniem przeraził ich wprost, że Dobro nie ma być według ich wyobrażenia i dla ich wyłącznych korzyści materialnych, że ma być Ono prawdziwe i czyste! 

Jezus swoim czynem nawiązał bezpośrednio do słów proroka Izajasza: „Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów” (Iz 56,7) oraz proroka Jeremiasza, zarzucając religijnym przywódcom, że zrobili z sanktuarium „jaskinię zbójców” (Jer 7,11). Oczyszczenie świątyni było znakiem prorockim. Jezus pokazał, że dotychczasowy system religijny, którego symbolem było miejsce składania ofiar ze zwierząt, kontrolowany przez skorumpowaną arystokrację kapłańską, za Jego sprawą dobiegał kresu. Jezus, Swoim Istnieniem, Swoim przeżywaniem Istnienia w ciele, Swoim dobrym postępowaniem w codzienności, ustanowił nowy kult. Jest on oparty na relacji z Bogiem, a nie na handlu, ceremoniach i głoszonych deklaracjach, albo treściach.

Co tragiczne, to zatwardziałość serca nie kogo innego, ale kapłanów i starszych ludu spowodowała, że nie tylko zamordowany został Człowiek, Który przeszedł przez życie dobrze czyniąc, ale ostatecznie, że ich rozumienie tego, co dobre, sprowadziło na Izraela wielkie nieszczęścia. Te nieszczęścia, to upadek ostateczny czterdzieści lat później Izraela jako państwa i królestwa, ale i gorzej, bo zniszczenie Świątyni Jerozolimskiej – jedynego według tradycji Izraela miejsca spotkania z Bogiem. A nadto, utrata Ziemi Obiecanej przez Boga Abrahamowi i to władzy nad nią obiecanej na wieki. 

Teraz, spróbuj przyjąć proroctwo i świadectwo

Teraz, łatwiej zrozumieć niezwykłą trafność proroctwa Izajaszowego, sens jego słów, tak brzmiących: „Otóż winnicą Pana Zastępów jest dom Izraela, a ludzie z Judy szczepem Jego wybranym. Oczekiwał On tam sprawiedliwości, a oto rozlew krwi, i prawowierności, a oto krzyk grozy.” A wszystko stąd, że Dekalog, że Boże Prawo, nie były wypełniane co do joty przez wszystkich, a choćby przez większość w Izraelu. A wszystko przez to, że liderzy duchowi, ani nie wypełniali swoich obowiązków wobec Dobra, ani nie uczyli innych Dobra, ale jedynie zachowywania Jego pozorów. 

I teraz też, łatwiej zrozumieć i przyjąć słowa świadectwa Pawła, który naśladował we wszystkim Jezusa, króla pokory wobec Dobra. Paweł z tego doświadczenia, osobistego i duchowego, wziął te słowa, skierowane przez niego do Filipian: „O nic się już nie martwcie, ale w każdej sprawie wasze prośby przedstawiajcie Bogu w modlitwie i błaganiu z dziękczynieniem. A pokój Boży, który przewyższa wszelki umysł, będzie strzegł waszych serc i myśli w Chrystusie Jezusie. Na koniec, bracia, wszystko, co jest prawdziwe, co godne, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co zasługuje na uznanie: jeśli jest jakąś cnotą i czynem chwalebnym – to bierzcie pod rozwagę.”

Andrzej Roter

Zobacz

 

Słówko na dziś

j. grecki
φῶς światło (fos)

j. hebrajski
hd,f' pole (szade)

 

Artykuły

» więcej artykułów

Szkoła Biblijna Archidiecezji Gdańskiej

Zajęcia we wtorki:
Gdańskie Archidiecezjalne Kolegium Teologiczne (aula)
ul. Armii Krajowej 46
81-365 Gdynia

Zajęcia w środy:
Aula Jana Pawła II w Gdańsku-Oliwie
ul. Biskupa Nowickiego 2
80-330 Gdańsk

Telefon

+48 507 923 209

E-mail

szkolabiblijnagda@gmail.com

Numer konta:

BNP PARIBAS
37 1600 1462 1898 9624 3000 0004

W tytule przelewu prosimy podać:
Darowizna na cele statutowe - Szkoła Biblijna
Koszt: 120 zł / semestr

Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję. ✕
59 0.085328817367554